Jak to się dzieje, że jedni ludzie są wiecznie uśmiechnięci, pełni pozytywnej energii, a inni ciągle narzekają i snują czarne wizje? Czy to kwestia wrodzonych predyspozycji, konstrukcji psychicznej, czy nabytych umiejętności?
Jak to się dzieje, że jedni ludzie są wiecznie uśmiechnięci, pełni pozytywnej energii, a inni ciągle narzekają i snują czarne wizje? Czy to kwestia wrodzonych predyspozycji, konstrukcji psychicznej, czy nabytych umiejętności?